30 sierpnia 2015

Ekspozycja - Remigiusz Mróz





Wyobraź sobie, że jedziesz najbardziej niesamowitą kolejką górską w najbardziej niesamowitym parku rozrywki. Emocje są tak wielkie, często sytuacja robi się tak niebezpieczna, że bardzo chcesz wysiąść i zakończyć tę podróż. Ale nie ma takiej możliwości. Musisz kontynuować przygodę, po  prostu jesteś do tego zmuszony. Brzmi ciekawie? To wsiadaj do kolejki Remigiusza Mroza. Powyższy scenariusz gwarantowany!


             Bardziej spektakularnie nie można było zacząć. Bo kto nie zwróciłby uwagi na trupa wiszącego na krzyżu… i do tego na Giewoncie? Wzrok skierowany? Jest! Zainteresowanie? Jest! Szał medialny? Jest! Czy tego chciał morderca? 

           Dodatkowo ofiara po śmierci została obdarowana pewnym przedmiotem, który -być może- okazać się wizytówką zbrodniarza… Ale czy rzeczywiście to wszystko jest tak oczywiste? Czy pozory są w stanie doprowadzić do wyjaśnienia zagadki? Schemat drogi prowadzącej do wyjaśnień z minuty na minutę staje się coraz bardziej skomplikowany i tylko biegły i uważny czytelnik jest w stanie wychwycić elementy i wskazówki umożliwiające dotarcie do celu. Co do samej drogi – okazuje się ona wyjątkowo długa, wyboista i niespodziewana. Wręcz zaskakująca. Często niebezpieczna…

           Temu niezwykle intrygującemu obrazowi przestępstwa przygląda się komisarz Forst.

„ W najlepszym wypadku był postrzegany jako nieprzesadnie sympatyczny policyjny wyjadacz, na którym trupy dawno przestały robić wrażenie. W najgorszym – jako degenerat.”

Człowiek z niespecjalną przeszłością, nałogowo żujący gumy cynamonowe, by nie sięgać po papierosy i alkohol. Postać, która mimo swej bezczelności i bardzo zdystansowanego stosunku do całego świata budziła we mnie naprawdę pozytywne odczucia. Cynizm, ironia i elementy charakteru iście z Jamesa Bonda. Te ostatnie bardzo chce wykorzystać w stosunku do dziennikarki Szrebskiej, która przypadkowo wraz z głównym bohaterem da się wciągnąć w niebezpieczną grę… Nie tylko tę stworzoną przez mordercę, ale wydaje się, że również przez wysoko postawione osoby w państwie.

Która gra jest tą główną? Komu zależy na odsunięciu Forsta od sprawy i jej położeniu? Jakie motywy kierują mordercą… który nadal zabija?

            Bez zbędnego owijania w bawełnę, Remigiusz Mróz serwuje nam tacę pełną niewytłumaczalnych emocji, totalnego zdezorientowania i zaskoczenia. Gdy wejdzie się do tej kolejki przez niego skonstruowanej, nie ma możliwości, aby z niej wysiąść przed zakończeniem podróży. Każdy kolejny rozdział wnosił do historii coś nowego, popychał fabułę do przodu bez zbędnych przestojów i nudy. 

        Co mnie zainteresowało dodatkowo w tej powieści, to bardzo szczegółowe wyjaśnienie pojawiających się wątków. Widać, że autor świetnie przygotował się do pisania, co dawało wrażenie autentyczności. 

           Jak zwykle u Mroza bardzo mocną stroną jest język i dialogi, które dodają pikanterii, dynamizmu, ale przede wszystkim humoru. Strony się nie czyta, wręcz przebiega w niesamowitym tempie i pożera każde zaproponowane słowo. Sposób, w jaki napisana jest książka sprawia, że łykam każdą teorię, spisek i tajemnicę.

          „Ekspozycja” to kolejna książka Remigiusza Mroza, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu. Cudowna rozrywka i pełen napięcia spędzony czas na lekturze. Ale ostrzegam – dla osób o mocnych nerwach. Bo rozwiązanie zagadki okazuje się naprawdę dramatyczne i nie oszczędza nikogo… tak jak samo zakończenie.  Ta książka zabija… święty spokój czytelnika!

Ocena:
Fabuła – 5/6
Prowadzenie historii –  6/6
Postacie – 5/6
Język –  5/6
Wydanie – 5/6
Wydawnictwo Filia, Poznań 2015, str 474

Suma 26/30

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza